insta

Końcówkę maja (20.05.- 27.05.) uczniowie Sopockich Szkół Autonomicznych spędzili w słonecznym
miasteczku- Alicante. Na miejscu zakwaterowani byli u hiszpańskojęzycznych rodzin goszczących,
dzięki czemu mieli okazję obcować ze szkołą również poza szkołą, do której w czasie wycieczki
uczęszczali (Colegio Internacional Alicante).
Oprócz zajęć szkolnych dla uczniów opracowany został ciekawy plan wypoczynku połączony ze
zwiedzaniem Alicante i sąsiadujących miast, na przykład Elche: miejsca znanego z palmowych gajów
wpisanych na listę UNESCO.
Uczestnicy wycieczki mieli również okazję spróbować lokalnej kuchni w postaci smakowitych churros
podawanych z płynną czekoladą.
Wyjazd na pewno pozostawił po sobie mnóstwo równie słodkich wspomnień.

Kalina Kuzia 2 a SAL

Alicante

 

Zapraszam do galerii zdjęć

Monika Rojewska
(20.06.2018)

Pod koniec maja wybraliśmy się z grupą 15-osobową na wymianę językową do Niemiec ze szkolą Ernst Barlach Gymnasium w Kilonii., podczas której zdecydowanie podszkoliliśmy niemiecki oraz zawarliśmy nowe przyjaźnie. W czasie pobytu u rodzin poznaliśmy tradycje, zwyczaje i kulturę niemiecką. W godzinach porannych mieliśmy przygotowany program z ciekawymi zajęciami,, na których dużo dowiedzieliśmy się o morzu Bałtyckim i ochronie środowiska, cały czas mówiąc po niemiecku. W poniedziałek udaliśmy się do Lubeki, gdzie odwiedziliśmy Muzeum Hanzy i słynną manufakturę marcepanu. Dla miłośników tego rarytasu był to prawdziwy raj! Po spacerze wąskimi, urokliwymi uliczkami zrobiliśmy sobie wspólne, pamiątkowe zdjęcie na tle zabytkowej Bramy Holsztyńskiej, uznawanej za symbol miasta. Wtorek upłynął nam na kończeniu naszych projektów, a po południu niemieccy koledzy i koleżanki przygotowali dla nas pożegnalną imprezę. Trudno było nam uwierzyć, że czas tak szybko zleciał. Pełni wrażeń wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Nie możemy doczekać się już rewizyty we wrześniu. Czekamy z otwartymi ramionami na naszych partnerów i kolejną dawkę wiedzy.
Maja Ośka 7B

Wymiana pol niemS

 

Zapraszam do galerii zdjęć

Lucyna Dorawa
(19.06.2018)

ou

Odyseja rozwija naszą kreatywność i pomysłowość. Możemy pokazywać tam swoje umiejętności. Spędzony razem czas i wspólne zadania doprowadziły nas do powstania przyjaźni. Dla nas to po prostu jedna wielka zabawa. Przeżywamy trudne chwile, ale dzięki temu powstają wspomnienia i tworzy się nasza wspólna pasja, którą jest Odyseja.
Pozdrawia grupa Odysejowa 5 klas

 

 

W roku szkolnym 2017/18 uaktywniło się w naszej szkole aż 5 grup odysejowych , które przygotowały się do eliminacji regionalnych Odysei Umysłu. Zespoły liczyły 5 - 7 osób z klas 4,5,6,7 i 2 SAG i każdy z nich przygotowywał się do występu, wybierając jeden z pięciu problemów obowiązujących w tym roku. Zajęcia odbywały się dwa razy w tygodniu, a po feriach zimowych większość prac związanych z rekwizytami odbywało się przedpołudniami w soboty. Przez cały czas grupom towarzyszył wielki entuzjazm.
W tegorocznych eliminacjach regionalnych występowały 123 drużyny. Tym bardziej jesteśmy dumni z naszych uczniów, którzy zaprezentowali się wspaniale,a zarazem dobrze się bawiąc. Przedstawili własne oryginalne rozwiązania problemów długoterminowych, a w zadaniach spontanicznych pokazali, że tworzą zespół niezawodny bez względu na okoliczności.

Trzem grupom udało się zakwalifikować do finału ogólnopolskiego!! A oto ich skład:

 

Grupa klas 4: Iga Popiołek, Maja Pęczek, Ola Piotrowska, Justyna Rymarzak, Nina Trojanowska i Artur Welenc
Problem 2: O co chodzi z emoji

Pora na opowieść o pewnym obrazku emoji – onegdaj słynnym, obecnie zapomnianym... Pokazując na scenie tę wymyśloną przez siebie historię, zespół wykorzysta trzy samodzielnie skonstruowane, trójwymiarowe, mechaniczne obiekty – wyobrażające różne piktogramy emoji. W trakcie spektaklu jeden z nich zwiększy swój rozmiar, drugi „ożyje” – przeistaczając się w postać odgrywaną przez członka drużyny, a trzeci – przemieni się w jeszcze inne emoji. W przedstawienie wplecione będą też: układ choreograficzny, jakiegoś rodzaju techniczna reprezentacja wysyłania wiadomości tekstowej oraz efekty dźwiękowe wzbogacające widowisko... Dlaczego widowisko? Bo częścią występu nie mogą być wypowiadane słowa ani żadne inne wytwory ludzkiego głos.

 

Grupa klas 5: Martyna Bator, Maja Jagniewska, Aurelia Cotta,Tosia Sadowska, Zuzia Rudziks, Natalia Kamińska i Gosia Rutkowska
Problem 3: Bajdokument - prawie prawda

Bywa, że jedna historia niejedną ma wersję, a fikcja może wyglądać na fakt... Drużyna stworzy i zaprezentuje humorystyczne przedstawienie nawiązujące do klasycznego dzieła literackiego, wybranego z określonej listy. Przynajmniej dwóch bohaterów owej książki – z perspektywy których pisarska opowieść jest rzeczywistością – wspominać będzie wydarzenia, w jakich „uczestniczyło”, i sprzeczać się, co do ich przebiegu – dodając, pomijając, kwestionując, wyolbrzymiając i przejaskrawiając rozmaite szczegóły. Cały spór zaprezentowany zostanie w konwencji paradokumentu – ze wszystkimi charakterystycznymi dlań elementami, takimi jak „wywiady” z bohaterami, sceny „zza kulis”, akcja „na żywo” i głos „zza kadru”. Jak było „naprawdę”, wyjaśni sędziom oraz publiczności wymyślona przez zespół postać świadka, o której powieściowy oryginał nie wspomina...

 

Grupa klas 6: Katja Zimny, Olga Palikowska, Kalina Kalwasińska, Zosia Panek, Natalia Leżuchowska i Karolina Pelc
Problem 5: Nieziemska miejscówka

Gdzieś w odległej galaktyce... Gdzie wkoło kosmos, ostateczna granica... Jest takie miejsce, w którym istoty z wielu światów zatrzymują się, by zatankować, przekąsić coś i odpocząć. Zespół ma za zadanie przygotować i odegrać dowcipny spektakl o pozaziemskiej miejscówce, gdzie mają zwyczaj spotykać się międzygwiezdni podróżnicy. Odwiedzą ją trzej oryginalni przybysze z różnych planet, z których przynajmniej dwaj pomówią o poszukiwaniach pewnego kosmicznego skarbu. Ponadto, w owym znanym z nowatorskiej rozrywki miejscu zatrudniony będzie pochodzący z Ziemi ludzki pracownik, pojawi się jakiegoś rodzaju jedzenie, a także futurystyczna mapa, która z dwuwymiarowej zmieni się w trójwymiarową.

 

Lucyna Dorawa-Bilanicz
(19 czerwca 2018r.)

The last five months in Poland have been amazing and jammed packed full of experiences that I’ll never forget. My time at this school has been an incredible character building experience. Never in my thirteen years of education have I ever been in an atmosphere that encourages and takes such pride in the high quality achievements of students. Seeing the interaction between the teachers and the students, and experiencing all the effort that goes into planning the lessons to provide a high quality language education is something that was eye opening. Which I believe I sometimes took for granted in my own personal schooling. I thoroughly enjoyed being a part of this environment with the people that have made it what it is - from the hospitality of my host family, the encouragement of my lessons from the english department and the warm welcome and participation from the students. My experiences outside of school have also been just as great. Being able to visit the places I have and the places I’ve booked to visit over summer is something that I could have only dreamed of doing a few years ago.

My first trip out of Poland was to Oslo, Norway where I fully embraced being a tourist and took as many classic tourist photos that I could despite the laughs from onlookers. But although I was embracing the tourist lifestyle I was actually staying with a Norwegian family so I like to think I experienced Norway like a local would too. Some of the highlights from my trip to Norway were visiting the Opera House, the Royal Palace, school flea markets, the Olympic Ski Jump and my most favourite of all the Vigelandsparken Statue Park.

My next trip after that was to Barcelona, Seville and Madrid Spain. I can confidently say that this trip has been my favourite that trip so far. We managed to see so many sights within the ten days we were there. Highlights from Barcelona were tapas, Park Guell, The Sagrada Familia and the Picasso Museum. My Highlights from Seville were the Seville Cathedral and Church, seeing a live Flamenco show, and just exploring the city. And finally my highlights from Madrid were the Prado museum, Andy Warhol exhibition and row boats in Parque del Buen Retiro.

A few weekends after my trip to Spain I visited Athens, I’ve always had an interest in classical studies so Greece was somewhere I knew I had to visit before I went back home to New Zealand. I visited majority of the main outdoor attractions including the Acropolis, Ancient Agora and Areopagus, Kerameikos, Lykeion of Aristotle, The Library of Hadrian, Olympieion, the Roman Agora and the Olympic Stadium. They were all incredible to see, especially when we climbed Mount Lycabettus and could see the contrast between the classical ruins and the city of today. Except I think my body had gotten to use to the polish weather as I found it extremely hot in Greece despite having similar temperatures in New Zealand. I did not visit any museums as I will be seeing those when I go back to Athens over summer.
To celebrate my 19th birthday I decided to go visit my Aunty, Uncle and cousin in Kent, England with a friend. It was an extremely busy but great weekend. We visited Leeds Castle and watched a bird show before going out for dinner on the first day. The first time I visited Leeds Castle was on my first trip to England when I was eight. So it was interesting to see how different it was to what I remembered and experience it again but with an understanding of the history too. The next day my friend and I were going to see the west end musical Heathers in London, so we decided to spend the afternoon in London too. We visited Buckingham Palace and all the sights and parks surrounding it. But unfortunately we did not realise Trooping the Colour was on that morning so we missed out on seeing the Royal family. But nonetheless it was still a great afternoon made even better by a trip to an incredible ice cream restaurant called The Parlour, followed by an amazing performance of the opening night of Heathers. This was not our only trip into London that weekend, we also went to London the next night to attend another comedy musical show - Courtney Act after our day spent at an English garden party.

I also had a few small trips within Poland between these trips aboard. The most memorable being my trip to Warsaw for Orange Music Festival which ended up being one of the best weekends I’ve ever had. Both days were spent with friends dancing and singing to bands and artists I knew and one's I didn’t know but enjoyed just as much. Another small trip I went on in Poland was to Malbork Castle.

These trips were just the start of my backpacking of Europe. Over the summer break I will be going to many other countries before I start my second placement at a school in Warsaw. These places include England, Prague, Vienna, Budapest, Split, Mostar, Dubrovnik, Kotor, Tirana, Santorini, Paros, Athens, Rome, Florence, Venice, Brussels, Amsterdam, Paris, Nice and Zurich.
Thank you again to everyone who has made this experience one to remember, I thoroughly enjoyed making Tricity my home away from home.

Link to gallery.

Abby Owens
(19.06.2018)

Laboratorium przyrodnicze to czas na eksperymenty. W tym roku uczniowie angażował się przygotowanie i prowadzenie zajęć opartych o doświadczenia. Sprawdzanie pH, rozpuszczalności, właściwości cieczy, obserwacje mikroskopowe to dla nas przyjemność.

Zapraszam do galerii zdjęć.

Karolina Fornalewicz
(18 czerwca 2018r.)